Rynek nieruchomości komercyjnych w Warszawie na przełomie 2025 i 2026 roku znajduje się w punkcie zwrotnym, który zdefiniuje jego strukturę na nadchodzącą dekadę. Analiza obecnej sytuacji wymaga zrozumienia splotu czynników makroekonomicznych, geopolitycznych oraz specyficznych cykli inwestycyjnych. Po okresie turbulentnych zmian wywołanych pandemią i inflacją warszawski rynek wchodzi w fazę stabilizacji, charakteryzującą się jednak wyraźną dychotomią między aktywami klasy prime a starszymi zasobami.
Warszawa, jako dominujące centrum biznesowe regionu CEE, doświadcza zjawiska luki podażowej, co jest anomalią dla rynku przyzwyczajonego do dynamicznej ekspansji. Poniższe opracowanie stanowi wyczerpującą analizę cen, trendów czynszowych oraz perspektyw inwestycyjnych, opartą na danych z IV kwartału 2025 roku publikowanych przez CBRE, JLL, Savills oraz Polską Izbę Nieruchomości Komercyjnych (PINK).
Jak kształtują się ceny nieruchomości w Warszawie w sektorze biznesowym?
Wycena warszawskich nieruchomości biznesowych uległa silnej polaryzacji, gdzie o wartości aktywa decyduje splot czynników jakościowych, a nie tylko sama lokalizacja.
Na początku 2026 roku obserwujemy na stołecznym rynku zjawisko zaawansowanej dychotomii. Ceny nieruchomości Warszawa w sektorze komercyjnym przestały być funkcją liniową. Obecnie wyraźny podział rysuje się między nowoczesnymi wieżowcami w centrum a starzejącymi się parkami biurowymi. O ostatecznej wycenie decyduje standard technologiczny, certyfikacja ekologiczna oraz elastyczność aranżacyjna powierzchni. Istotnym elementem kształtującym te realia jest luka podażowa, która wymusza na najemcach akceptację wyższych stawek za najwyższą jakość.
Warszawa utrzymuje pozycję lidera w regionie Europy Środkowo-Wschodniej. Sytuacja na stołecznym rynku kontrastuje z anomaliami podażowymi w innych miastach, co czyni ten rynek unikalnym na tle pozostałych lokalizacji w Polsce. Inwestorzy koncentrują się na aktywach core, podczas gdy obiekty wymagające modernizacji tracą na wartości. Według danych Otodom Analytics oraz raportów branżowych, liczba ofert powierzchni biurowych w centrum spadła o ponad 30% w porównaniu do roku poprzedniego.
Zrozumienie ogólnych mechanizmów rynkowych to dopiero pierwszy krok do pełnej analizy. Aby dostrzec prawdziwą skalę zachodzących zmian, konieczne jest spojrzenie na dane w ujęciu czasowym, które obnażają drastyczne różnice między stabilną przeszłością a turbulentnym rokiem 2025.
Jak zmieniła się sytuacja na rynku w ujęciu rocznym?
Porównanie lat 2024 i 2025 ujawnia fundamentalne przejście od rynku zrównoważonego do fazy drastycznego niedoboru podaży przy jednoczesnym rekordowym ożywieniu popytu.
Rok 2025 zapisał się w historii warszawskiego rynku jako okres zapaści podażowej. Według danych Savills nowa podaż wyniosła zaledwie 88 700 m², a w IV kwartale nie oddano do użytku żadnego budynku. Co więcej, całkowite zasoby biurowe stolicy skurczyły się z 6,29 mln m² do 6,23 mln m². Jest to wynik wyburzeń starszych obiektów oraz ich adaptacji na inne funkcje – w samym 2025 roku z rynku zniknęło ponad 152 000 m² powierzchni biurowej, co stanowi precedens w historii nowoczesnego rynku biurowego w Polsce.
W kontraście do ograniczonej podaży, strona popytowa wykazała niezwykłą dynamikę. W IV kwartale 2025 roku popyt brutto osiągnął rekordowy poziom blisko 310 000 m², co świadczy o eksplozji zainteresowania. Na ten wynik składają się przede wszystkim renegocjacje umów (64% transakcji w Q4), gdzie firmy decydują się pozostać w obecnych lokalizacjach, oraz nowe umowy najmu (32%), napędzane stabilizacją modelu hybrydowego i zwiększonym zapotrzebowaniem na fizyczną przestrzeń.
Efekt nożyc, czyli rosnący popyt przy malejącej podaży, skutkuje drastycznym spadkiem wskaźnika pustostanów. Według CBRE w centrum miasta dostępność powierzchni spadła do poziomu 5,5–6,2%, co w praktyce oznacza brak dużych modułów dostępnych od ręki. Firmy poszukujące powierzchni powyżej 1000 m² mają obecnie bardzo ograniczony wybór. Zmiana ta jest szczególnie widoczna w grudniu 2025, kiedy liczba dostępnych ofert osiągnęła historyczne minimum.
Skoro wiemy już, że podaż nie nadąża za popytem, naturalną konsekwencją jest presja na wyceny. Nierównowaga ta znajduje swoje bezpośrednie odzwierciedlenie w konkretnych liczbach widocznych w cennikach deweloperów i właścicieli budynków.
Jaka jest aktualna średnia cena ofertowa lokali użytkowych i biur?
Stawki czynszowe wykazują dużą rozpiętość, osiągając w centralnych biurowcach poziom 26–29 EUR za metr kwadratowy, podczas gdy lokale na prestiżowych ulicach handlowych wyceniane są nawet na 90 EUR miesięcznie.
Analiza stawek czynszowych ujawnia znaczące różnice w zależności od strefy. Według danych JLL w Centralnym Obszarze Biznesu (CBD) średnia cena ofertowa dla budynków prime wynosi obecnie 28,75 EUR za m² miesięcznie (wzrost o 2,7% r/r), natomiast w strefie City Centre średnia cena sięga 26,50 EUR za m² (wzrost o 6% r/r). Z kolei w lokalizacjach takich jak Służewiec czy korytarz Alej Jerozolimskich stawki są znacznie niższe i wynoszą od 13,25 do 15,00 EUR za m². W lokalizacjach pozacentralnych czynsze zaczynają się od około 9,50 EUR za m².
Rynek powierzchni handlowych rządzi się odrębną dynamiką. Na ulicach handlowych typu high street (np. Nowy Świat) czynsze osiągają poziom około 90 EUR za m² miesięcznie, natomiast w najlepszych galeriach handlowych (np. Złote Tarasy, Westfield Arkadia) stawki prime mogą przekraczać 130 EUR za m².
Interesująco przedstawia się również sprzedaż lokali użytkowych na własność. W prestiżowych dzielnicach jak Wilanów czy bliska Wola cena za m przekracza 20 000 PLN, podczas gdy na Gocławiu rynek wtórny oferuje lokale w cenach 2 500–3 000 PLN za m². Należy odnotować różnicę między czynszem headline a efektywnym. W centrum pakiety zachęt ulegają systematycznemu ograniczaniu, co zbliża stawki transakcyjne do ofertowych.
Same liczby, choć imponujące, są jedynie skutkiem głębszych procesów. Aby zrozumieć, dlaczego za metr kwadratowy w jednym budynku płaci się dwukrotnie więcej niż w sąsiednim, musimy przeanalizować składowe, które budują realną wartość nieruchomości komercyjnej.
Od czego zależy średnia cena za metr kwadratowy powierzchni komercyjnej?
W obecnym cyklu koniunkturalnym cenę determinują przede wszystkim dostępność transportu szynowego, standard energetyczny budynku (ESG) oraz unikalność oferty w obliczu luki podażowej.
Fundamentalnym czynnikiem wpływającym na wycenę jest standard energetyczny. Obserwujemy zjawisko green premium dla budynków certyfikowanych (BREEAM, LEED), które są droższe w najmie, ale tańsze w eksploatacji. Z drugiej strony, obiekty energochłonne obciążone są brown discount, tracąc na wartości rynkowej. Według AXI IMMO presja na wzrost czynszów jest widoczna głównie w nowych inwestycjach i zmodernizowanych budynkach spełniających wymogi ESG.
Decydujące jest również skomunikowanie obiektu. Dostęp do metra stał się warunkiem koniecznym dla utrzymania wysokich stawek, co wiąże się z trendem powrotu pracowników do biur. Jak podkreślają analitycy AXI IMMO, sama lokalizacja w dobrej dzielnicy już nie wystarcza – najemcy coraz większą wagę przykładają do mikrolokalizacji, dostępu do metra i komfortu dojazdów.
Wpływ na końcową stawkę mają także koszty budowy – wysokie ceny materiałów i robocizny podbijają czynsze w nowych projektach, a także koszty aranżacji (fit-out), gdzie standard wykończenia wpływa na rentowność najmu. Metraż również ma znaczenie – duże moduły powyżej 1000 m² często negocjowane są ze znaczącym rabatem w porównaniu do mniejszych powierzchni.
Istotne jest również pojęcie scarcity value, czyli wartości wynikającej z rzadkości. Brak dostępnych gruntów w centrum sprawia, że podaż jest nieelastyczna, co trwale podbija wyceny w tej strefie.
Czynniki wewnętrzne, takie jak standard budynku czy lokalizacja, są najważniejsze, ale rynek nieruchomości nie funkcjonuje w próżni. Równie potężny wpływ na wyceny mają siły makroekonomiczne, a w szczególności koszt pieniądza, który definiuje opłacalność każdej inwestycji.
Jak stopy procentowe wpływają na wyceny i rentowność inwestycji?
Poziom stóp procentowych bezpośrednio oddziałuje na koszt obsługi długu oraz stopy kapitalizacji, gdzie ewentualne obniżki w 2026 roku mogą stać się katalizatorem wzrostu wartości aktywów.
Mechanizm transmisji stóp procentowych na rynek nieruchomości jest dwutorowy. Po pierwsze, stopy wpływają na koszt kredytu, co bezpośrednio przekłada się na przepływy pieniężne inwestycji. Po drugie, istnieje ścisła korelacja między rentownością obligacji a stopami kapitalizacji (yields). Obecnie dla biur prime w Warszawie yieldy oscylują wokół 6%, a w miastach regionalnych około 7,5%, co odzwierciedla premię za ryzyko względem aktywów bezpiecznych.
Prognozy na 2026 rok są umiarkowanie optymistyczne, choć obarczone niepewnością. Jeśli Rada Polityki Pieniężnej zdecyduje się na obniżki stóp, może to doprowadzić do zjawiska yield compression. Spadek wymaganych stóp zwrotu automatycznie podniesie wycenę kapitałową nieruchomości, nawet przy niezmienionych stawkach czynszu. Tańszy pieniądz miałby szansę odblokować nowe inwestycje deweloperskie, które obecnie są wstrzymywane przez wysoki koszt finansowania. Ewentualne spadki stóp procentowych wpłyną również na rynek mieszkaniowy – ile kosztuje mieszkanie w danej lokalizacji, zależy bowiem w dużej mierze od dostępności kredytów hipotecznych dla rodzin.
Zrozumienie mechanizmów finansowych pozwala nam krytycznie spojrzeć na popularne rynkowe mity. Jednym z nich jest obawa o nadmiar powierzchni biurowej, która w zderzeniu z faktami okazuje się całkowicie nieuzasadniona.
Czy rekordowa podaż powierzchni biurowej wywoła spadki stawek czynszowych?
Teza o nadpodaży jest błędna w świetle danych za 2025 rok, gdyż rynek zmaga się z historyczną luką podażową, co wywiera presję na wzrost, a nie spadek stawek czynszowych.
Choć w dyskursie publicznym pojawia się czasem hasło o rekordowej podaży, fakty wskazują na zjawisko odwrotne. Według CBRE w budowie znajduje się zaledwie około 200 000 m² powierzchni biurowej, z czego większość zostanie ukończona dopiero w 2028 roku. Na 2026 rok prognozy mówią o dostarczeniu zaledwie około 100 000 m² nowej powierzchni, co w skali tak dużego rynku jest wolumenem znikomym.
Mamy do czynienia z rynkiem wynajmującego (landlord market), szczególnie w centralnych lokalizacjach, gdzie właściciele mogą dyktować warunki cenowe. Potencjalne spadki stawek mogą dotyczyć jedynie peryferyjnych aktywów klasy B oraz budynków z dużym wskaźnikiem pustostanów w lokalizacjach takich jak Służewiec (18,2% pustostanów).
Należy jednak pamiętać o rosnących kosztach operacyjnych. Opłaty eksploatacyjne (service charges), które według danych rynkowych sięgają nawet 40 PLN za m² miesięcznie, limitują pole do obniżek czynszu całkowitego nawet w gorszych lokalizacjach.
Skoro wiemy już, że nadpodaż to mit, warto spojrzeć w przyszłość z większą precyzją. Rynek nie jest monolitem, a jego dalsze losy będą zależeć od tego, czy patrzymy na nowe inwestycje, czy na zasoby już istniejące.
Jakie są prognozy dla rynku pierwotnego i wtórnego?
Na rynku pierwotnym deweloperzy skoncentrują się na selektywnych projektach w centrum wymagających wysokiego poziomu przednajmu, natomiast rynek wtórny zdominuje fala modernizacji oraz konwersji starszych biurowców na funkcje mieszkalne.
Na rynku pierwotnym deweloperzy stawiają na ostrożność. Wymogi banków dotyczące poziomu pre-let (przednajmu) są rygorystyczne, co ogranicza spekulację. W realizacji znajdują się strategiczne projekty w strefie City Centre West, takie jak Upper One (35 500 m²), Skyliner II oraz Vena, które zdefiniują nową panoramę biurową stolicy. Blisko 90% powierzchni obecnie w budowie koncentruje się w lokalizacjach centralnych.
Sytuacja wygląda inaczej na rynku wtórnym. Tutaj decydującym trendem jest retrofitting. Właściciele budynków 10–15-letnich muszą inwestować w modernizację systemów, aby sprostać rosnącym wymogom ESG i oczekiwaniom najemców. Przykładem jest V-Tower (32 700 m²), który przechodzi gruntowną rewitalizację.
Ciekawym zjawiskiem jest konwersja starszych biurowców na mieszkania (sektor PRS) lub hotele. Jest to sposób na zagospodarowanie tak zwanych zombie assets – przestarzałych budynków, które nie są w stanie konkurować o najemców. Sprzedaż takich obiektów pod funkcje mieszkaniowe wzrosła w 2025 roku o 40%. Według BNP Paribas Real Estate tendencja ta będzie się nasilać, gdyż redukcja zasobów poprzez wycofywanie przestarzałych budynków jest naturalnym etapem dojrzewania rynku. W tym kontekście warto wspomnieć o cenach mieszkań – średnie ceny mieszkań w projektach PRS powstających z konwersji biurowców są zazwyczaj o 10–15% niższe niż w nowych inwestycjach deweloperskich, co ma znaczenie dla rodzin poszukujących lokali w atrakcyjnych lokalizacjach.
Zauważalna jest też aktywność na rynku podnajmu oraz powierzchni elastycznych (flex), który stanowi alternatywę dla mniejszych firm szukających biur od zaraz. Wskaźniki obłożenia biur flex w Warszawie sięgają 80–90%. Udział tego segmentu w całkowitym popycie systematycznie rośnie.
Wszystkie analizowane trendy – od luki podażowej po presję na jakość – zbiegają się w jednym punkcie na mapie Warszawy. To tutaj koncentruje się kapitał i uwaga inwestorów, tworząc swoistą bezpieczną przystań dla wartości nieruchomości.
Dlaczego w dzielnicy Śródmieście utrzymuje się największy wzrost wartości?
Śródmieście zawdzięcza swoją dominację synergii bezkonkurencyjnej dostępności komunikacyjnej, efektowi rzadkości gruntów oraz trendowi powrotu firm do prestiżowych lokalizacji centralnych.
Fenomen wzrostu wartości w dzielnicy Śródmieście wynika ze zjawiska flight to centrality. Najemcy uciekają do miejsc tętniących życiem, które oferują pracownikom coś więcej niż tylko biurko. Centralne węzły komunikacyjne, takie jak Dworzec Centralny i przecięcie linii metra, są zasadniczym atutem w walce o talenty.
Wartość nieruchomości w tej strefie chroniona jest przez wysokie bariery wejścia. Brak dostępnych działek oraz ochrona konserwatorska sprawiają, że istniejące trophy assets zyskują na wartości dzięki efektowi rzadkości. Dowodem na niesłabnący popyt jest najniższy w skali miasta poziom pustostanów (5,5–6,2%), co pozwala właścicielom na utrzymywanie wysokich stawek czynszu i systematyczne ograniczanie pakietów zachęt dla najemców.
Warto również zwrócić uwagę na powiązanie rynku biurowego z mieszkaniowym. W dzielnicy Śródmieście cen mieszkań nie da się oddzielić od prestiżu lokalizacji – kawalerki w tej okolicy osiągają ceny nawet dwukrotnie wyższe niż w dzielnicach peryferyjnych. Zmiana ta jest szczególnie widoczna w ostatnich dwóch latach, kiedy średnia cena ofertowa mieszkań w centrum wzrosła o ponad 25%.
Choć serce biznesu bije najmocniej w centrum, organizm miejski posiada również inne, witalne organy. Analiza danych z pozostałych dzielnic pokazuje, że sukces inwestycyjny można osiągnąć nie tylko w cieniu Pałacu Kultury, pod warunkiem zrozumienia specyfiki lokalnych rynków.
Jakie dane płyną z analiz dla innych dzielnic biznesowych?
Analizy wskazują na dynamiczny rozwój Woli jako nowego centrum biznesowego oraz udaną transformację Służewca, który poprzez dywersyfikację funkcji znacząco zredukował wskaźnik pustostanów.
Dzielnica Wola, określana jako City Centre West, funkcjonuje obecnie jako naturalne przedłużenie centrum. Charakteryzuje się niskimi pustostanami oraz nowoczesną tkanką miejską, gdzie powstają flagowe projekty takie jak kompleks Towarowa 22 z budowanym właśnie AFI Tower. To w tej strefie koncentruje się największa aktywność deweloperska – projekty Upper One, Skyliner II i Studio A (26 600 m²) definiują przyszłość warszawskiego rynku biurowego. Według Knight Frank transakcje dla biur prime w Warszawie wyceniane są na poziomie 4 500–6 000 EUR za m², co pozostaje konkurencyjne w porównaniu z Frankfurtem, Monachium czy Paryżem.
Z kolei Służewiec (Mokotów) przeżywa swój renesans. Dzięki inwestycjom w infrastrukturę mieszkaniową i poprawie komunikacji wskaźnik pustostanów spadł tam z ponad 21% do około 18%. Choć to wciąż najwyższy poziom w Warszawie, trend jest wyraźnie spadkowy, a dla najemców oznacza to dostęp do nowoczesnych powierzchni biurowych w atrakcyjnych cenach. Przykładem są biura do wynajęcia w Warszawie oferowane przez A&A Holding w kompleksie Marynarska Point 2 przy ul. Postępu 15C, gdzie stawki zaczynają się już od 12,50 EUR za m² – niemal o połowę mniej niż w ścisłym centrum.
Warto również zwrócić uwagę na nisze rynkowe w strefach peryferyjnych. Korytarz lotniskowy pozostaje atrakcyjny dla logistyki i farmacji, natomiast Wilanów zyskuje popularność dla usług lokalnych i biur typu satellite.
Warszawa na tle innych miast w Polsce
W porównaniu do innych dużych ośrodków miejskich Warszawa zajmuje wyjątkowe miejsce na mapie rynku nieruchomości komercyjnych. Podczas gdy stolica zmaga się z niedoborem powierzchni, sytuacja w innych miastach wygląda odmiennie.
We Wrocław wskaźnik pustostanów utrzymuje się na poziomie około 14%, co daje najemcom większe pole do negocjacji. W Łodzi rynek biurowy rozwija się dynamicznie, choć skala jest nieporównywalna z Warszawą – całkowite zasoby wynoszą tam około 600 000 m². Nawet w mniejszych ośrodkach jak Częstochowa czy Radom obserwujemy rosnące zainteresowanie nowoczesnymi powierzchniami biurowymi, szczególnie ze strony firm szukających oszczędności przy zachowaniu dobrego standardu.
W ujęciu rocznym Warszawa notuje najniższe spadki wskaźnika pustostanów spośród wszystkich głównych rynków w Polsce. Dane za grudzień 2025 potwierdzają, że stolica dalej umacnia swoją pozycję lidera, przyciągając zarówno kapitał krajowy, jak i zagraniczny.
Biuro do wynajęcia w Warszawie – jak znaleźć optymalne rozwiązanie?
W obecnych warunkach rynkowych firmy poszukujące powierzchni biurowej stoją przed dylematem: płacić premium za lokalizację centralną czy skorzystać z atrakcyjniejszych stawek w dzielnicach pozacentralnych oferujących porównywalny standard.
Dla przedsiębiorstw, które nie muszą mieć siedziby w ścisłym centrum, rozwiązaniem optymalnym kosztowo są nowoczesne biurowce na Mokotowie. Strefa ta łączy dobrą dostępność komunikacyjną (bliskość stacji metra Wilanowska i Wierzbno) z cenami znacząco niższymi niż w CBD. W ofercie A&A Holding dostępne są moduły biurowe o zróżnicowanej powierzchni:
- małe biura od 50 m² – idealne dla start-upów i małych zespołów, w stawkach 14–15,50 EUR/m²,
- średnie moduły 100–500 m² – dla rozwijających się firm, od 12,50 do 14,50 EUR/m²,
- duże powierzchnie 500–1500 m² – dla korporacji szukających oszczędności, już od 12,50 EUR/m².
Alternatywą dla tradycyjnego najmu jest rosnący segment coworkingu i biur elastycznych. W przestrzeniach typu flex, takich jak CoSpot Warszawa przy ul. Rzymowskiego 34, można wynająć pojedyncze biurko już od 999 PLN miesięcznie, biurko dedykowane za 1200 PLN lub prywatne biuro od 1500 PLN. Jest to rozwiązanie szczególnie atrakcyjne dla freelancerów, jednoosobowych działalności gospodarczych oraz firm testujących warszawski rynek przed podjęciem długoterminowych zobowiązań.
Przy wyborze biura warto pamiętać o kosztach dodatkowych wykraczających poza sam czynsz bazowy. Na całkowity koszt najmu składają się opłaty eksploatacyjne (service charges) pokrywające media i utrzymanie części wspólnych, koszty miejsc parkingowych oraz ewentualne opłaty za dodatkowe usługi typu recepcja czy sale konferencyjne. Doświadczeni doradcy rynku nieruchomości, tacy jak eksperci A&A Holding z niemal 30-letnim stażem, pomagają najemcom przeanalizować wszystkie składowe kosztów i wybrać rozwiązanie optymalne dla budżetu firmy.
Perspektywy rynku nieruchomości komercyjnych w Warszawie
Dla inwestorów i najemców śledzących Otodom Analytics oraz raporty rynkowe rok 2026 w Warszawie będzie czasem strategicznych decyzji, gdzie cena za m² powierzchni biurowej będzie jedynie punktem wyjścia do szerszej analizy wartości aktywa.
- Luka podażowa będzie się utrzymywać – przy zaledwie 100 000 m² nowej powierzchni planowanej na 2026 rok i ciągłym wycofywaniu starszych budynków, presja na wzrost czynszów w lokalizacjach prime pozostanie silna.
- Polaryzacja rynku się pogłębi – budynki certyfikowane ESG z dobrym dostępem do metra będą zyskiwać na wartości, podczas gdy przestarzałe obiekty klasy B czeka dalsza deprecjacja lub konwersja na mieszkania.
- Mokotów jako alternatywa – firmy wrażliwe na koszty coraz częściej wybierają nowoczesne biurowce w strefach pozacentralnych, gdzie stawki są nawet o 50% niższe niż w CBD przy porównywalnym standardzie technicznym.
- Elastyczność zyskuje na znaczeniu – segment flex i coworking rośnie, oferując rozwiązania dla firm potrzebujących szybkiego dostępu do powierzchni bez długoterminowych zobowiązań.
- Konwersje na funkcje mieszkalne – trend przekształcania starszych biurowców w projekty PRS będzie się nasilać, wpływając na średnie ceny mieszkań w atrakcyjnych lokalizacjach i zwiększając dostępność lokali dla rodzin.
Dane za IV kwartał 2025 potwierdzają, że warszawski rynek biurowy dojrzał i nagradza przede wszystkim jakość oraz lokalizację. Dla firm planujących wynajem biura w Warszawie konieczne jest znalezienie balansu między prestiżem adresu a efektywnością kosztową – a ten balans coraz częściej wskazuje na nowoczesne kompleksy biurowe poza ścisłym centrum miasta.
Źródła danych: CBRE Warsaw Office Market Q4 2025, Savills Warsaw Office Market Spotlight Q4 2025, JLL Poland Office Market Report 2025, AXI IMMO Research Q3 2025, Knight Frank Poland Office Market 2025, Polska Izba Nieruchomości Komercyjnych (PINK), BNP Paribas Real Estate Poland, Otodom Analytics.